Radiofoniczne Centrum Nadawcze w Konstantynowie

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Radio w domu

PDF

Aparat radiowy jako element ozdobny pośród mebli, radioodbiornik jako towarzysz w odpoczynku, radio jako drzwi do świata niewidzialnych fal z głosem ludzkim i muzyką. Co pozostało z tego dzisiaj?

Czy wygodne siedzenie w fotelu i słuchanie ulubionej audycji odeszło już w zapomnienie?

Nasz Kolega przybliża te klimaty, te niezapomniane wieczory z muzyką do tańca wprost z lampowego nadajnika w Konstantynowie - zostańcie z nami.

>> wejdz

 

Kradzieże na radiostacji

Email

Szanowni Państwo !

W związku z zaistniałą sytuacją postępującej dewastacji terenu byłej radiostacji w Konstantynowie oraz nieokreślonych losów pozostałego jeszcze wyposażenia technicznego, niniejszym zwracamy się do wszystkich Państwa rozumiejących znaczenie tego miejsca dla polskiej radiofonii o podjęcie działań mających na celu zatrzymanie procesu niszczenia tego obiektu.

Trwający nadal, totalny brak porozumienia z administratorem obiektu tj ORANGE, zmusza nas do podjęcia właściwych kroków. Nasza wieloletnia praca mająca na celu merytoryczne przedstawienie szerokiej publiczności historię i funkcjonowanie tej wspaniałej radiostacji będącej flagowym ośrodkiem nadawczym w Polsce, stała się miejscami bezprzedmiotowa na skutek jednej z ostatnich rozmów z przedstawicielem ORANGE. Niemożność podjęcia jakiejkolwiek decyzj, uporczywe odpowiedzi w stylu cyt. "...taka jest polityka firmy" napawają grozą o dalsze losy tego miejsca. Występująca przy tym, systematyczna grabież metali kolorowych z terenu radiostacji stała się faktem co widzimy na przeróżnych zdjęciach i filmach w internecie. Jednak i to przedstawione właścicielowi tj ORANGE nie powoduje żadnej reakcji.

Analogicznie sytuacja przebiegała w radiostacji krótkofalowej w Leszczynce koło Warszawy. Obiekt został pozbawiony urządzeń technicznych a obecnie jest ruiną i miejscem dla różnego rodzaju nieformalnych spotkań.  Zaś wizyty młodych ludzi w Konstantynowie, na szczycie masztu radiolinii stanowią zagrożenie dla ich życia. Skala eksploracji terenu w poszukiwaniu kabli, wszelkiego rodzaju elementów z miedzi nasuwa przypuszczenia iż w samym budynku radiostacji mogło dojść do podobnych działań.

Na zdjęciach doskonale widać wykopy do kabli biegnących w ziemi których już nie ma. Zastanawia iście chirurgiczna precyzja wykopu oraz wręcz geodezyjna orientacja w terenie.

 

Pożar na terenie RCN Konstantynów!

PDF

/ Teraz gąbin /Wieczorem 30 marca 2016 dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Płocku otrzymał zgłoszenie o pożarze na terenie byłego Centrum Radiofoniczno Nadawczego w Konstantynowie. Był to pożar resztek oleju w komorach z transformatorem modulacyjnym nadajnika. Dodatkowe wsparcie strażakow spowodowało szybki przebieg akcji gaśniczej. Stwierdzono również, że zbiorniki mają odkręcone korki spustowe i nie ma niebezpieczeństwa zapalenia się oleju.

Całe zdarzenie jest przykładem pozostawienia losowi, niezabezpieczonego wyposażenia radiostacji, braku należytej opieki nad nietypowym przedmiotem elektrycznym. Przypuszcza się że zaistaniała kradzież oleju  do celów opałowych aby pózniej dostać sie bez przeszkód do elementów miedzianych uzwojenia transformatora. Pełna informacja na portalu terazGabin.pl

 

Minęła kolejna, już 21 rocznica katastrofy , tym razem bez echa , bez najmniejszej wzmianki w mediach. Nawet Polskie Radio w programie pierwszym nie poświęciło chwili czasu antenowego dla przypomnienia tej ważnej rocznicy . Był najwyższy , stał się najdłuższy , jak to skomentował pewien złośliwy dziennikarz !

Więcej…
 

20-ta rocznica katastrofy masztu - relacja z wizyty. Rok 2011 dla nas pasjonatów był szczególny. Wielkimi krokami zbliżała się bowiem okrągła dwudziesta rocznica katastrofy masztu. Pierwsze działania organizacyjne rozpoczęły się z dużym zapasem już w styczniu .

Niestety ostatecznie mój wniosek został rozpatrzony negatywnie. Kolejną próbę  (bardziej dla uspokojenia własnego sumienia, niż nadziei na sukces) podjąłem pod koniec lipca 2011r. a więc tuż przed rocznicą . Tym razem otrzymałem błyskawicznie wiadomość z informacją , że prośba została rozpatrzona pozytywnie ! Pozostało jedynie dokonać formalności wskazane przez p. dyrektora , czyli lista gości , oraz ustalenie godziny wejścia na teren obiektu . Informacje niezwłocznie zamieściłem na naszym forum , niestety z powodu bardzo krótkiego czasu , jaki został wyznaczony na ostateczne zamknięcie listy uczestników , swoją obecność zdążyło zadeklarować jedynie kilka osób najbardziej aktywnie związanych z naszą działalnością .

Więcej…
 
Więcej artykułów…


Strona 1 z 2