--------strona główna--------kontakt--------Radiowe Forum Dyskusyjne

Studio zastępcze


 

Rozdziały: | Linia modulacyjna | Maszt radiolinii | Studio zastępcze |

 

 

Mało znanym wyposażeniem radiostacji mającej duże znaczenie społeczne, o zasięgu przekraczającym macierzyste terytorium kraju jest własne, zastępcze studio emisyjne. Ulokowane było w pewnej odległości od chałasujących urządzeń, dodatkowo wytłumione poprzez specjalną adaptację akustyczną. W razie potrzeby umożliwiało wytworzenie i emisję programu na "żywo", wprost na antene z pominięciem macierzystej rozgłośni. W czasie napięc politycznych i tzw zimnej wojny, urządzenia emisyjne były pod szczególnym nadzorem i właśnie były do dyspozycji "na wszelki wypadek".

 

Zastosowane urządzenia w takim studiu były dosyć skromne, nie miały na celu konkurowanie z profesjonalnym sprzętem rozgłośni ale umiejętnie dobrane pozwalały na uzyskanie przyzwoitej jakości dzwięku. Do zestawu wyposażenia dobierano zwykle po dwa magnetofony, po dwa gramofony, dwa mikrofony i główny mikser- konsoletę umożliwiając "miks" na sume. Dodawano również linie telefoniczne i tak powstał całkiem przyzwoity zestaw do pracy. W czasach współczesnych dodanie do zestawu komputera z serwerem plików muzycznych spowodowało by że taka radiostacja byłaby samodzielna. Oczywiście bez zaplecza typu newsroom czy inne..

 

Niewiele wiadomo o użyciu tego studia na obiekcie radiostacji w Konstantynowie, jak zawsze był to temat pomijany w rozmowach, klucze od tego pomieszczenia były deponowane w specjalnym miejscu. Znany jest fakt użycia tego studia podczas rozruchu radiostacji począwszy od wiosny 1974 roku. Przygotowany wcześniej w formie nagrania program muzyczny, był emitowany z tego miejsca i testowano poziom modulacji a przedwszystkim zachowanie się nadajników i masztu przy pełnej mocy promieniowanej tj 2000kW. Z wypowiedzi pracowników PIR ujętych pózniej w protokole dowiadujemy się iż najlepszą jakość dzwięku uzyskano właśnie wtedy, podczas emisji audycji próbnych emitowanych w porze nocnej. Pojawiały się przypuszczenia jakoby poziom wymodulowania był nawet zawyżony w stosunku do potrzeb.

 

 

Powyżej widoczna wizualizacja fragmentu pomieszczenia studia z biurkiem, ukazuje rozkład całego wyposażenia elektroakustycznego. Właśnie taki układ urządzeń był zaprojektowany przez Biuro Studiów i Projektów Radia i Telewizji jako optymalny dla tego miejsca. Nie było specjalnych wymagań co do wymiarów samego biurka, zastosowano seryjnie produkowane meble lecz jedynie widoczny po prawej stronie szary obszar blatu był ściśle określony jako otwór o rozm. 400X482 mm. W nim mieściła się rama nośna na panele wzmacniaczy mikrofonowych w formie wsuwanych kaset, panel zapisu, panel komutacji wejść i wyjść oraz większy zawierający moduł 4 numerowej centralki telefonicznej z tarczą numerową. Pod nim ułożone były złącza nożowe i łączówki kaset modułowych zajmujących miejsce z prawej strony.

 

 

Konsoleta Wt-171 była produkowana w Polsce w nielicznej ilości jedynie dla zaspokojenia potrzeb radiowych. Są to urządzenia mało znane. Posiadając kilka wejść umożliwiała miks programu z kilku zródeł, kontrolę wysterowania i odsłuch na słuchawki. Cały osprzęt dodatkowy jak mikrofony, słuchawki, kable itp. przechowywany był w lewej części biurka. Zastosowanie powszechnie dostępnych tzw konsumenckich magnetofonów i gramofonów spowodowało konieczność ich modyfikacji. Wymagała tego wspomniana konsoleta Wt171 która operowała na "zawodowych" - inaczej mowiąc, studyjnych normach dla napięć i oporności. Aby nastąpiło właściwe dopasowanie, szczególnie gramofonu, dodano do środka moduł dwustopniowego wzmacniacza wstępnego. Gramofony posiadały wkładkę piezoelektryczną. Natomiast użycie magnetofonu poza dopasowaniem elektrycznym wymagało przygotowania wcześniej taśm gdyż normalne taśmy "radiowe" nie mogły być odtwarzane na tym sprzęcie z uwagi na inną prędkość przesuwu taśmy oraz jej rodzaj. Na marginesie warto przypomnieć że użyte w studiu magnetofony ZK120 produkcji Kasprzaka były jeszcze na lampach co sumarycznie z lampowymi nadajnikami Brown Boveri mogło dać w odbiorze pozytywne doznania i ciekawe brzmienie. Jedynym zgodnym i pasującym elementem zestawu był popularny, amatorski mikrofon MDU-26 produkcji zakładów TONSIL, przeróbka polegała jedynie na przelutowaniu kabla w układ symetryczny.

 

 

Studio zastępcze było połączone z "pokojem modulacji", ze stojakiem urządzeń wejściowych poprzez linię kablową biegnącą w kanale podłogowym przez całą sale nadajników. Należało wtedy na krosownicy rozpiąc dosył z rozgłośni a zapiąc sygnał lokalny. Tak samo istniała możliwość przejęcia do konsolety Wt-171 sygnału z Warszawy i dodanie razem własnego na sumie. Dziś pomieszczenie po studiu jest puste, pozostały jedynie lampy kasetonowe i nieliczne panele wytłumiające. Całość jest pożerana grzybem z wilgoci.

 

 

 

 

 

 

 

>> powrót